czwartek, 21 listopada 2013

Prolog

 Rudowłosa dziewczyna z zafascynowaniem wpatrywała się w latające po nocnym niebie sowy, które co jakiś czas przysiadały na skrzynce pocztowej. Swoje delikatne dłonie opierała na szybie, pozostawiając na niej ślady. Gdy jedna z sów usiadła przed jej domem, pisnęła cicho i zawołała swoją siostrę.
- Tunia! Patrz! Sowa siedzi przed domem. - krzyknęła, a przy oknie zebrała się całą rodzina przyglądając się jej.
- Ale piękna! - cieszyła się Petunia. - Mamusiu chcę taką na urodziny. - krzyknęła radośnie, spoglądając na rodziców, a jedyny gest jaki otrzymała w odpowiedzi to uśmiech. Matka pogłaskała swoje córki po głowie i łapiąc je za ręce, zaprowadziła do salonu. Ojciec zaś, wyszedł na dwór by przegonić niechciane ptaszysko. Warknął cicho, po czym zauważył białą kopertę z czerwoną pieczęcią. Podniósł ów przedmiot oglądając go.

      Pani L. Evans
      Pokój na 2 piętrze
      Privet Drive 4
      Little Whinging
      Surrey

Koperta była gruba i ciężka. Spokojnym spacerkiem wrócił do swojej rodziny po czym podał ją córce, czule obejmując żonę. 
- Co to tato? - zapytała, wpatrując się swoimi zielonymi i ogromnym jak spodki oczyma. 
- Otwórz. Przekonamy się. 
 Dziewczynka delikatnie rozerwała kopertę wyjmując pergamin, na którym starannym pismem napisano:

Hogwart
Szkoła Magii i Czarodziejstwa

Dyrektor: Albus Dambedlore
(Order Merlina Pierwszej Klasy, Wielki Czar, Gł.Mag,
 Najwyższa Szych, Międzynarodowa Konfed. Czarodziejów)

Szanowna Pani Evans
Mamy przyjemność poinformowania Panią, iż została Pani przyjęta do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Dołączamy listę niezbędnych książek i wyposażenia. Rok szkolny rozpoczyna się 1 września. Oczekujemy Pani sowy nie później niż do 31 lipca.

Z wyrazami szacunku 
Minewra McGonagall
Zastępca dyrektora

- To jakiś żart prawda? Tatusiu?


1 komentarz:

  1. Ja już się nie mogę doczekać rozdziałuuuu! *.* Jestem taka ciekawa tej historii ;) Prolog fajny xD Czekam na więcej ;p
    Pozdrawiam i życzę dużooo weny :D !

    OdpowiedzUsuń